1. czytanie
Triumf wybranych
Ap 7, 2-4. 9-14
Psalm
Oto lud wierny, szukający Boga
Ps 24 (23), 1b-2. 3-4b. 5-6 (R.: por. 6)
2. czytanie
Ujrzymy Boga takim, jakim jest
1 J 3, 1-3
Aklamacja
Alleluja, alleluja, alleluja
Mt 11, 28
Ewangelia
Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie
Mt 5, 1-12a
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył usta i nauczał ich tymi słowami:
«Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.
Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie».
Drodzy!
Jest wiele ważnych tematów, jakie wynikają z niniejszej perykopy ewangelicznej. Swoim zwyczajem wymienię trzy najważniejsze.
1. Pierwszym z nich jest kwestia „szczęścia”. Do szczęścia człowiek od zawsze przywiązuje wielką wagę. Bo czy życie miałoby sens, gdyby szczęścia nie było na horyzoncie? Czy stać by było człowieka na jakikolwiek wysiłek, podnoszenie się, kiedy upada, chęć bycia lepszym, gdyby nie to, że nosi w sobie od zawsze wielki płomień, rozpalający w nim pragnienie szczęścia? I chociaż szukając go, wciąż błądzi, to szukać nie przestaje. Przeżywa smutek, kiedy mu szczęścia brakuje lub gdy je utracił, po chwili jednak podnosi się i rusza na jego poszukiwanie. Bywa, że dotknięty smutnym doświadczeniem, gotów jest zanegować możliwość spotkania nowego szczęścia, lecz negacja ta nie trwa długo. Tęsknota za nim rozbudza w nim nowe siły i odwagę szukania. Zatem czym jest szczęście?
Słowo „szczęśliwy” lepiej oddaje sens greckiego “makarios“, tłumaczonego tradycyjnie jako „błogosławiony”. W starożytnej grece oznaczało człowieka wolnego od trosk i codziennych zajęć, a przez to szczęśliwego. Opisywało też sytuację bogów i tych, którzy uczestniczą w ich szczęśliwej egzystencji. Podobne są nasze pragnienia, aby być szczęśliwymi i uszczęśliwiać innych, tych bliskich i tych dalekich. Lecz takie szczęście wymaga „uwolnienia się” od tego, co zbędne, niepotrzebne, co zawadza. Święci należeli do ludzi szczęśliwych, bo umieli uwolnić się od tego, co zbyteczne, co niepotrzebnie ciąży, by mieć czas i siły na to, co ważne i wartościowe.
Szczęście nie przychodzi samo, a nawet kiedy się pojawi, nie trwa wiecznie. Myślenie przeciwne musi lec w gruzach. Siłą szczęścia jest samo pragnienie bycia szczęśliwym, wiara w możliwość jego osiągnięcia, a wraz z tym konkretne działania. Pragnący szczęśliwości nie lęka się przeciwności, lecz przygotowany jest, by stawić im czoło. Z tego pragnienia bierze się actio, specyficzny rodzaj podwójnej aktywności – duchowej i intelektualnej, egzystencjalnej i materialnej. Ona prowadzi człowieka do szczęścia i jednocześnie wpływa na dalsze działanie, by go bronić i nadal rozwijać, umacniać i pogłębiać.
2. Jezus uczy, że szczęście dokonuje się poprzez relację pełną miłości miłosiernej z Bogiem i Jego stworzeniem. Taka jest relacja Boga ze światem i chce, by również nasza relacja z otoczeniem przebiegała poprzez miłosierdzie, więzy przyjaźni, zgody, pojednania, życzliwości. Poruszony miłością Bóg jakby „wychylał się” w stronę świata, zapraszając mieszkańców do sprawiedliwej realizacji tego, co zostało im powierzone. Zaprasza ludzi do wspólnoty z Sobą, bo jest to warunkiem szczęścia. Tych, których nazywami świętymi, odpowiedzili pozytywnie na Bożą propozycję i zwiazali się z Bogiem, co z kolei pozwoliło im wiązać się pięknie z innymi. W istocie świętość to rodzaj pięknego związania swojego życia z otoczeniem – nawiązywanie pięknych i mądrych relacji, odpowiedzialnych i życzliwych, miłosiernych.
Misericors, czyli „bycie miłosiernym”, znaczy więc tyle, co „wiązać razem serca potrzebujące”, czyli serca, które w sposób naturalny nieomal tęsknią za sobą, potrzebują się, są ze sobą komplementarne. Bóg zatem, który jest Bogiem pełnym miłosierdzia, jest zarazem Bogiem pełnym „współczucia”, „współodczuwającym” razem ze swoim stworzeniem i wychodzi mu naprzeciw w jego drodze ku Sobie. Ponieważ zna doskonale kondycję człowieka, a będąc Bogiem wszechmocnym, wie, w jaki sposób mu pomóc, by doznał radości. Wiedzieli o tym święci, dlatego żyli pięknie, bo sami pragnęli szczęścia i zabiegali o nie dla innych.
3. Święty jest przyjacielem Boga i przyjacielem ludzi. Bardzo ceni sobie tę przyjaźń, lecz wiedząc, że znalezienie przyjaciela i wytrwanie w przyjaźni, przekracza nierzadko jego siły, dlatego modli się, prosząc Boga o wsparcie, silę, wytrwałość. Święci byli więc ludźmi modlitwy. Z modlitwy rodzili się wielcy święci. W każdym z nich dostrzec można dwie ważne cechy, jakby dwa wymiary, które nakładały się na siebie. to wymiar protestu i spotkania.
Z jednej strony święty sprzeciwia się temu, co złe i grzeszne, co niszczy godność człowieka i wypacza jego powołanie, co podważa obecność i działanie Boga. Święty posiada określoną „niechęć”, pewną formę „sprzeciwu” względem tego, co duchowe i intelektualnie małe, co nie rozwija, ale pomniejsza człowieka, co nie mobilizuje go do rozwinięcia maksymalnie skrzydeł duchowej wyobraźni, lecz każe mu je zwijać, zadawalając się „małością”, przeciętnością i pozornym szczęściem. Święty wyraża ewangeliczny „sprzeciw” względem tego, co wypacza Boskie powołanie człowieka, co chce zamknąć człowieka w jego samowystarczalności, co łudzi go złudnym szczęściem z materialnego posiadania. Swój sprzeciw wyraża słowem, gestem, jak uczynił to np. św. Maksymilian Kolbe w Auschwitz. Wyrażenie sprzeciwu wymaga odwagi, stąd święci z natury to ludzie odważni, bohaterowie, rycerze. Nikt, kto lękliwy, kto łatwo daje się zastraszyć lub kto szybko poddaje się rezygnacji z wyznaczonych sobie ideałów, świętym nie zostaje. Sprzeciw wpisany jest w naturę świętości, ponieważ wpisany jest w naturę każdej autentycznej wielkości. Ten właśnie sprzeciw miał na myśli Jezus, kiedy mówił: „Od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu, a zdobywają je ludzie gwałtowni” (Mt 11,12).
Obok sprzeciwu, święci byli ludźmi pięknych, cudownych spotkań. Ponieważ świętość jest formą spotkania, wejściem w dialog, nawiązaniem przyjaźni trwałej i mocnej (z Bogiem i ludźmi), gotowej oddać życie za swoich przyjaciół, stąd święci są ludźmi otwartymi na przyjaźń. Dokonuje się ona na wielu różnych płaszczyznach, z różnymi ludźmi, w różnych warunkach i w różnej postaci. Każda z nich ważna, szczególna, jakby jedyna, bo od każdej zależy ostateczna „jakość” człowieka. Siłą ziemskich spotkań świętego jest jego spotkanie z Bogiem. Święci byli i są prawdziwymi nauczycielami. Słowem i piórem, ale najbardziej przykładem swojego życia, uczą innych pięknego życia. Mówią, z czego trzeba zrezygnować, co zaś przyjmować, czemu się sprzeciwiać, a za czym usilnie zabiegać i bronić, kiedy się posiądzie.
Świat nie może istnieć bez świętych. Nie tylko podtrzymują go w istnieniu, ale wnoszą w jego historię jasność, kiedy świat ogarniają ciemności, nadzieję, kiedy wokół panoszy się beznadzieja, miłość i zgodę, kiedy wokół mnoży się gniew, nienawiść, podziały.
Święci kochają świat i lubią ludzi. Kochają ich i utożsamiają się z ich radościami i trudnościami. Są im niezwykle bliscy. Wychodzą im naprzeciw. Biorą pod rękę przemierzając z nimi pewien odcinek drogi. Ludzie są im wręcz niezbędni. Są im potrzebni niczym powietrze do życia. Z niecierpliwością i z utęsknieniem szukają ich przyjaźni, a raz zawarte przyjaźnie szanują, otaczają wielką troską i oddaniem.
Święci gotowi są poświęcić wiele, aby raz zawarta przyjaźń mogła się rozwijać i wzmacniać, aby potrafiła przetrwała chwile trudne, momenty burzowe.
Prosimy Pana, aby zsyłał na ziemię ludzi świętych i abyśmy my, słuchacze, również pragnęli tego, co najpiękniejsze w życiu, a tym właśnie jest świętość.
