Skip to content Skip to footer

Uroczystość Ciała i Krwi Pańskiej – Boże Ciało 08.06.2023 Ewangelia (J 6, 51-58)

Uroczystość Ciała i Krwi Pańskiej – Boże Ciało 2023

 

Pwt 8, 2-3. 14b-16a; 1 Kor 10, 16-17

 

Ewangelia (J 6, 51-58)  

Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, Krew moja jest prawdziwym napojem

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do Żydów:

«Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje Ciało, wydane za życie świata».

Sprzeczali się więc między sobą Żydzi, mówiąc: «Jak On może nam dać swoje ciało do jedzenia?»

Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim.

Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki».

Drodzy!

 

          1. Niemal do znudzenia powtarza Jezus słowa: bierzcie i spożywajcie! Nie – adorujcie, czcijcie, kłaniajcie się, ale bierzcie i spożywajcie! Ważne jest, oczywiście, aby czcić i uwielbiać Chrystusa, obecnego w Sakramencie Eucharystii, lecz jeszcze ważniejsze jest, aby Go z czcią przyjmować i spożywać.
Dzisiejsza Uroczystość nie jest świętem dla adoratorów. Jest natomiast świętem dla wszystkich tych, którzy Chrystusa pragną przyjmować do siebie, którzy chcą wprowadzać Go w każdy zakamarek swojego życia, pokazywać Mu dosłownie wszystko, wszystkie swoje słabości i radości, swoje lęki i oczekiwania, swoje nadzieje i doznane porażki.
          Chrystus nie chce być wyłącznie widzem naszego życia, On chce być jego Domownikiem. Nie zamierza przychodzić do nas z pustymi rękami. Nie przynosi też wyłącznie jakiegoś tylko podarku. On przynosi Samego Siebie. On daje Samego Siebie do spożycia. Rzecz niesłychana.
W innych religiach bóstwo oczekuje od człowieka ofiary, w chrześcijaństwie jest odwrotnie – Bóg sam staje się Ofiarą dla człowieka i w miejsce człowieka. Prosi jedynie, aby człowiek raczył to przyjąć, aby spożył owoce Jego miłości, bo dzięki nim będzie żył również on w obfitości.
Nic większego człowiek nie jest w stanie ofiarować temu, kogo kocha. Może wyłącznie ofiarować mu samego siebie. Wraz z tym bowiem ofiaruje swoją miłość, inteligencję, swoją wiedzę, swoja moc. Słowem cały świat. Tak właśnie postąpił Jezus.
          Chrystus daje się nam do spożycia. I odtąd „święty Pokarm, ciało Pana nie przemienia się w nas, to my włączamy się w Chrystusa, w Jego życie, to my sami podlegamy przemianie” (J. Grześkowiak). To nie Ciało i Krew Chrystusa przemieniają się w nas, ale my przyjmując je, przemieniamy się w tajemniczy sposób w Niego. Człowiek dostępuje cudownej przemiany, jakby przebóstwienia.

            2. „Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne” – dodaje Jezus. Chrystus mówi, że kto spożywa Jego Ciało i pije Jego Krew ma życie wieczne. Nie powiedział, że będzie go miał, ale że już go posiada, że już – będąc jeszcze na tej ziemi – cieszy się już życiem w niebie.
Głos i obecność Jezusa przełamuje ciszę duszy. Jego światło usuwa ciemności lęku człowieka. Wierzący widzi, że nie jest już porzucony i zapomniany, że nie jest już sierotą, ponieważ Bóg stanął obok niego, dał mu się jako pokarm, wszedł w jego życie. Odkrywa teraz, że Najwyższy jest Bogiem, który się go nie wstydzi, bo go kocha. I nawet jeżeli odczuwa pewną niechęć do siebie, nawet jeżeli czuje się grzeszny i niegodny przyjąć do siebie Boga (człowiek nigdy nie jest i nie będzie godny przyjąć Boga), mimo tego Chrystus przychodzi do niego. Jedynym motywem Jego przychodzenia i wchodzenia w życie człowieka jest Jego miłość. Pragnie człowiekowi czynić dobra, sprowadzać go z błędnych dróg na drogę właściwą, uwalniać go z nędzy i wprowadzić go na salony królestwa niebieskiego. I dlatego mówi, że „Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne”.
          Cała radość człowieka, nadzieja, piękno życia rodzą się z wiary, że Chrystus jest prawdziwie Bogiem. Ponieważ jest Bogiem, dlatego nie myśli na sposób ludzki i nie działa jak człowiek. Daje się niczego w zamian nie oczekując. Pozwala się spożywać nie żądając zapłaty. Niewiarygodne! Wprost nie do pojęcia w kategoriach tego świata, gdzie wszystko ma swoją cenę, gdzie nic nie jest darmowe. U Chrystusa jest inaczej. On daje się w sposób darmowy. I nie daje się wyłącznie raz, ani też od czasu do czasu. On daje się nam do spożycia zawsze, za każdym razem, kiedy tego pragnę, kiedy jestem gotów, aby Go przyjąć.

            3. Trzeba się przygotować na Jego przyjście i na przyjęcie Go do swojego serca, na wprowadzenie Go w swoje życie.
„Nie sama częstotliwość w przystępowaniu do Stołu Pańskiego pożytek dla duszy przynosi, lecz i odpowiednie przygotowanie się do tego, a nadto i praktyczne pożytkowanie z tego Pokarmu Niebieskiego, przez nabywanie cnót i unikanie tych ułomności, które w zwyczaj się wkradają” – mówił św. Rafał Kalinowski (1835-1907), inżynier, oficer armii carskiej w stopniu porucznika, powstaniec styczniowy, sybirak, nauczyciel, wychowawca, karmelita, święty.
      Kiedy wierzący przystępuje do Komunii świętej winien stanąć przed pytaniem: czy i w jaki sposób przygotował swoje wnętrze na Jego przyjście? Jak żył i co czynił tuż przed przyjęciem świętych postaci? Jak wyglądało jego przygotowanie dalsze i bliższe. Pierwsze rozciąga się na całe życie, drugie, bardziej zawężone w czasie, obejmuje chwile poprzedzające spożycie świętych darów. Pyta się więc siebie, czy był wewnętrzne skupiony, czy wzbudził sobie szczerą intencję i silną tęsknotę za Chrystusem, czy rozpalił w sobie miłość do Tego, który jest samą Miłością? Czy jest gotów dzielić się miłością z innymi?
Dobre przygotowanie – dalsze i bliższe – rozbudza tęsknotę, rozgrzewa serce tego, kto przystępuje do Komunii świętej, rozpala w nim pragnienie wspólnoty z Chrystusem. On tego pragnie. Oczekuje tego od człowieka, bo wówczas wchodzi w jego życie i obdarza swoimi darami/owocami. Sam bowiem powiedział: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą” (Mt 7, 7-8).
          Kiedy przyjmuję z wiarą i pobożnością Ciało i Krew Chrystusa, nie tylko komunikuję się z Chrystusem. Czynię coś znacznie więcej – oto zawiązuję komunię z Nim i z innymi, z całym stworzeniem.
Żyję odtąd w komunii z bliźnimi. Jest to najcudowniejszy i najpiękniejszy owoc świętej Komunii.
           Panie, pozwól, abym i ja stawał się pokornym pokarmem dla innych. Amen

tel:+48 502 278 400
info@zkijas.com
tel:+48 502 278 400
info@zkijas.com
0