Skip to content Skip to footer

V Niedziela Wielkanocna 03.05.2026 Ewangelia (J 14, 1-12).

1. czytanie

Wybór pierwszych diakonów
Dz 6, 1-7

Psalm

Okaż swą łaskę ufającym Tobie
Albo: Alleluja

Ps 33 (32), 1-2. 4-5. 18-19 (R.: por. 22)

2. czytanie

Powszechne kapłaństwo
1 P 2, 4-9

Aklamacja

Alleluja, alleluja, alleluja
J 14, 6

Ewangelia

Ja jestem drogą i prawdą, i życiem
J 14, 1-12

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę».

Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?»

Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście».

Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy».

Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła!

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca».

Drodzy!

1. Ja jestem drogą – powiedział Jezus. To ważne. Nie po wiedział, że jest celem drogi, jej kresem czy czymś podobnym. Nie powiedział też, że jest odpoczynkiem po drodze, po trudach pielgrzymowania. Nic podobnego! Jezus po wiedział, że jest Drogą. A więc tym wszystkim, co dzieje się w człowieku, który żyje i idzie przez życie. Jezus jest z nim. Jest z nami, z każdym z nas. Jezus jest ze mną, kiedy ruszam w drogę życia, kiedy jestem zmęczony, poraniony, kiedy jestem pełen nadziei, że będzie dobrze czy nawet lepiej. Ale też wtedy, kiedy nadzieje mnie opuszczają, kiedy dawni przyjaciele stają się moimi nieprzyjaciółmi, kiedy mnie oskarżają lub skazują. Szczególnie wówczas Jezus jest moim wiernym Przyjacielem, który mnie nie opuszcza, nie zdradza, nie wypiera się mnie nawet wtedy, kiedy grzeszę. Ponieważ nazwał się Drogą, Jezus jest zawsze ze mną na drodze życia. Jest wszystkim, co na niej pozytywne. Nie idę więc do Jezusa, ale idę z Jezusem. Nigdy nie jestem sam, opuszczony, porzucony. Warto o tym wiedzieć, szczególnie w chwilach trudnych. Ponieważ życie jest walką z grzechem, z pokusami, z atakami złego ducha, Jezus pomaga mi w tej walce, wzmacnia moje siły lub opatruje moje rany. Ponieważ Jezus nazwał się Drogą, jest zawsze z człowiekiem. Nie ma w ludzkim życiu takiej sytuacji, w której On nie byłby obecny. Jest nawet w życiu tego, kto grzeszy, kto z Bogiem walczy, kto chce zniszczyć Jego Kościół. Także z takim człowiekiem jest Bóg, sugerując na różne sposoby, aby się nawrócił, zszedł z drogi zła. Pismo Święte zawiera wiele wskazań o drodze. Mówi wiele na temat dróg i ścieżek. Wszystkie one kumulują się w Jezusie, który nazwał się Drogą.
2. Ja jestem prawdą – dodaje Zbawiciel. Nie mówi, że po wie nam, czym jest prawda, że nam ją wskaże, że nas jej na uczy. Nic podobnego! Mówi natomiast, że On jest Prawdą. Jezus utożsamia się z prawdą. Nie pozna się Boga inaczej, jak tylko we wspólnocie z Nim. Nie wystarczy mówić o Bogu, pisać o Nim mniej czy bardziej mądre traktaty, rozprawiać filozoficznie o tym, kim jest, a kim nie. Boga poznaje się naj lepiej i najbardziej, kiedy nawiązuje się z Nim wspólnotę ży cia. Przykładem tego są święci, którzy poznawali Boga, żyjąc w jedności z Nim. W Słowniku etymologicznym Uniwersytetu Warszawskiego znajdujemy informację, że w przeszłości terminem „prawda” określano też „krążek izolujący, na którym stawia no gorące misy z potrawami, podstawkę”. Prawdą jest więc „okrągła podstawka pod gorące naczynia stołowe, służąca też do podgrzewania potraw po włożeniu do jej wnętrza rozżarzonych węgli”. A więc prawda to nie wyłącznie zgodność tego, co się mówi, z rzeczywistością, z faktami, z prze konaniem o rzeczywistości. To nie tylko brak kłamstwa.
Prawda to także jakiś rodzaj duchowej podstawy pod życie albo to, co życiu i temu, co ono z sobą niesie, nadaje sens, jakby „rozgrzewała” serce i umysł, rozpalała je do czynienia dobra, miłości i sprawiedliwości. Jednym słowem, prawda rodzi do życia, niczym wiosna, która rozbudza śpiącą na turę. Włoskie określenie prawdy (verità) ma ten sam rdzeń co słowo „wiosna” (ver-veris). A zatem prawda ma wiele z wio sny. Kto żyje w prawdzie, jest pełen radości i życia. Jaśnieje od słońca. Przywraca radość tam, gdzie jest smutek. Dzieje się tak, bo skoro Jezus nazwał siebie także drogą i życiem, to wszędzie tam, gdzie On jest, obecna jest też radość, nadzieja, przyjaźń, zgoda, pojednanie, czyli wszystko to, co stano wi o prawdziwym, autentycznym, pełnym życiu. I odwrotnie: gdzie brak prawdy, umiera życie, zanika radość, gaśnie nadzieja. Ludzie zaczynają ze sobą walczyć, bać się jedni drugich, unikać siebie. Każdy więc, kto walczy z Bogiem, zwalcza też i prawdę. Jej miejsce zajmuje wówczas kłamstwo.
3. Ja jestem życiem – kończy Jezus. Czy jesteśmy w sta nie opisać w pełni, czym jest życie? Myślę, że to niemożliwe. Jezus nie mówi, że wskaże nam drogę prowadzącą do życia, ale że On sam jest Życiem. Prawdziwie żyje się wyłącznie we wspólnocie z Jezusem, który jest Życiem i źródłem życia dla innych. Dlatego mówił: Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię (Mt 11, 28). Nasze prawdziwe życie nie jest w nas, ale poza nami. Kto o tym nie wie lub to ignoruje, ten nie żyje naprawdę. Wydaje mu się, że żyje, ale wyłącznie egzystuje. Kogoś takiego łatwo złamać może cierpienie, które przychodzi znienacka, choro ba, która nie puka i nie pyta, czy ma pozwolenie na wejście. Tylko ten, kto żyje we wspólnocie z Jezusem-Życiem, zdoła pokonać różnego rodzaju przeciwności losu, wyjść zwycięsko z każdej sytuacji. Jest w stanie pokonać nawet śmierć, wszak wierzy w Chrystusa, który zmartwychwstał. Ponieważ Jezus jest Drogą, dlatego ten, kto w Niego wie rzy, kto idzie przez życie razem z Nim, nie stoi w miejscu, nie jest bierny, ale działa. Jest w drodze. Rozwija się. Poznaje prawdę o sobie i świecie, poznaje prawdę o Bogu. Ktoś taki kocha siłą Bożej miłości. Przebacza dzięki Jego łasce. Podnosi siebie i innych, którzy upadają, mocą, którą otrzymuje od Boga, Przyjaciela, Miłośnika życia. Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Nie można więc żyć prawdziwie poza Jezusem. Nie można być szczęśliwym w życiu, lekceważąc Chrystusa. I poza Nim, Zbawicielem, nie ma innego, bardziej pewnego oparcia w trudnościach, jakie niesie życie, kiedy zdąża do celu. Bóg jest autentyczną Wiosną. Tylko we wspólnocie z Nim człowiek może bujnie rozkwitać i wydawać owoce. Panie! Bądź dla mnie drogą, prawdą i życiem!

tel:+48 502 278 400
info@zkijas.com
tel:+48 502 278 400
info@zkijas.com
0